Część IV moich prac malarskich

- Do końca -



Biały koń Natalii.
olej na płótnie; szerokość 70cm, wysokość 50cm.

Natalia - 10-cio letnia wnuczka Jacka - w czasie tegorocznych wakacji poprosiła mnie o namalowanie białego konia ... na niebieskim tle!!! Jak stwierdziła, bardzo lubi konie i fantazyjnie wymyśliła sobie taki temat do namalowania. Początkowo pomyślałem sobie by przedstawić konia w sposób surrealistyczny. Gdy ustalaliśmy szczegóły, przekonała mnie, by był on jednak na tle jakiegoś pejzażu. Coś znalazłem w internecie i tak powstał ten obraz. Jest on wykonany w konwencji malarstwa ilustracyjnego i świetnie nadaje się do ozdobienia pokoju dziecinnego.




Portret mojego ojca.
olej na płycie; szerokość 30cm, wysokość 40cm.

Portret mojego ojca, malowany ze zdjecia zrobionego gdy miał On około 90 lat. Rozpocząłem malowanie w końcu stycznia 2013r. - kilka dni pracy, potem była przerwa a zakończyłem w ciągo 3 dni - 23 maja. Praca najbardziej udana spośród portretów które namalowałem - tak dokładnie wyglądał ojciec w owym czasie.




Portret Filipa.
olej na płycie; szerokość 40cm, wysokość 50cm.

Portret Filipa, rozpocząłem malowanie w czerwcu, namalowałem właściwie cały portret, ale włosy to jest dla mnie zawsze problem. Portret przeleżał nie wykończony aż do początków stycznia 2014. Podobieństwo uchwyciłem dobrze (lekkie "uciekanie" prawego oka). Mimo wszystko nie jestem wpełni zadowolony, namalowałem Filipa bo Monika mnie męczyła. Myślę, że nie powinienem malować portretów, choć autoportret w luźnej swobodnej pozycji, w formacie do pasa, wciąż mi chodzi po głowie




Cukiernia.
olej na płycie; szerokość 50cm, wysokość 40cm.

Obraz Cukiernia uzupełnia dotychczasową kolekcję ciekawej architektury naszego miasta. Dla takiego kolorysty jak ja jest to niewątpliwie duża przyjemność gdy trafi mi się podobny temat do malowania. Fotografując, nie mogłem się bardziej oddalić by powiększyć kadr, ale to co do niego weszło było całkowicie wystarczające. Ogólnie jestem zadowolony z efektów tej pracy, murek kamienny jest bardzo wiarygodny nie mówiąc już o moim rowerze w centralnym miejscu, na tle tej może nieco przesadnie kolorowej architektury.




Mirka.
olej na płycie; szerokość 40cm, wysokość 50cm.

Portretowanie mojej żony Mirki pod wzgledem techniczno-artystycznym nie było trudne, jest osobą bardzo fotogeniczną o twarzy wyrazistej i regularnych rysach. Pewien problem pojawił się w chwili, gdy uznałem portret za zakończony, obie panie - Monika i Mirka - zaczęły oczywiście krytykować po kobiecemu szczegóły wyrazu twarzy, niektóre przyznaję były słuszne i je poprawiłem. Aby utrzymać w tonacji kolorystycznej całą powierzchnie portretu, dodałem kolorowe tło proste w rysunku, ale dobrze zamykające przestrzeń wokół twarzy. Ogólnie jestem zadowolony z tej pracy.




Nad Dnieprem.
olej na płycie; szerokość 70cm, wysokość 50cm.

Niewiarygodnie bajkowy krajobraz tak mnie urzekł, ze postanowiłem namalować ten pejzaż na większym formacie ze względu na dużą ilość szczegółów w krajobrazie i architekturze. Linia brzegowa dzieli obraz na dwie części. Do dolnej nie mam zastrzeżeń, natomiast górna część z wieloma szczegółami zwłaszcza w architektórze o mało nie przekroczyła granicy kiczu, jeżeli szczegółowość rysunków porównywalna jest "z szerokością pędzelka" trzeba dokonywać twórczej syntezy lub brnąć w szczegóły ocierając się niestety o kicz. Temat wspaniały, realizacja przeciętna.




Żelazowa Wola - autoportret.
olej na płycie; szerokość 50cm, wysokość 75cm.

Minęło około 55 lat i znowu namalowałem autoportret w widoku 3/4 podobnie jak w latach sześćdziesiątych. W tej chwili operuję znacznie doskonalszym warsztatem, co pozwala mi malować z większą pewnością siebie, z mniejszym wysiłkiem osiągam to co chcę wyrazić. Myślę że udało mi się namalować ten portret dokładnie tak jak sobie zaplanowałem, jestem więc zadowolony. Malowanie zajęło mi w tym przypadku ok. 10 dni. Maluję zazwyczaj 2, 3 godziny dziennie około południa gdy w moim pokoju mam najlepsze światło, w sierpniu światło przez wszystkie dni było praktycznie stałe w godzinach mojej pracy .




Slamsy I.
akryl na płótnie; szerokość 30cm, wysokość 25cm.

Praca ta, to wypełnienie czasu między namalowanym autoportretem a następnym obrazem olejnym, którym będzie chyba pejzaż o podobnej tematyce i formacie jak obraz "Nad Dnieprem". Obrazek "Slamsy I" urzekł mnie jak zwykle kolorystyką, ale takze chaotyczną kompozycją zrujnowanej zabudowy. Jest to niewątpliwie bardzo malarski widok. Muszę stwierdzić, że malowanie tak małych formatów sprawia mi coraz większą trudność - wzrok już nie ten co kilka lat temu.




Skalista plaza.
akryl na płótnie; szerokość 30cm, wysokość 25cm.

Znalazłem jeszcze jedno płótno o takim niewielkim rozmiarze postanowiłem więc - malując także akrylem - zrobić niewielki obrazek z morzem w tle. Właściwie chciałem się zmierzyć z kolorystyką i fakturą nadmorskich skał. Pejzaż bez zieleni nie jest jednak ciekawy. Nie udała mi się fotka, w rzeczywistości obrazek wygląda nieco lepiej.




Z wysokiego brzegu.
olej na płycie; szerokość 70cm, wysokość 50cm.

Dwa bliźniacze pod względem tematyki i nastroju obrazy to namalowany w zeszłym roku "Nad Dnieprem" oraz ten, który nazwałem "Z wysokiego brzegu". Dość płynnie przebiegał proces malowania chyba dlatego, że jeszcze miałem w pamieci sposób malowania tego poprzedniego. Jak zwykle są fragmenty lepsze i gorsze; lepsza część to prawy dolny fragment, szkoda tylko, że na fotce mało wyraźnie widać to co najbardziej mi się udało. Jestem zadowolony. Teraz sobie uświadamiam, że duże formaty lepiej mi się malują. Nie bez znaczenia jest chyba odczuwalny już wpływ mojej zaćmy, ale operacja to oczekiwanie 12 a może więcej miesięcy.




Galeria Jakuba V

- Do początku -