- Do końca -



Przy sztalugach





Moja pracownia





Niżej - Większość moich obrazów
w kolekcji na ścianach naszego mieszkania.

  Do ściągnięcia film z kolekcji w naszym mieszkaniu.




      Moje malowanie - jak sięgam pamięcią - zaczęło się w latach 1958-59. Częste wizyty w galerii Biura Wystaw Artystycznych "Zachęta" inspirowały mnie do własnego malowania. To ta instytucja przede wszystkim nauczyła mnie zamiłowania do sztuk plastycznych. Przez kilka lat kupowałem roczne karty wstępu, by nieco taniej zwiedzać wystawy, ale także uczestniczyć w różnych imprezach organizowanych w "Zachęcie". Preferowałem zawsze malarstwo olejne, zwłaszcza klasyczne o soczystych kolorach. Jak każdy amator krytycznie nastawiony do swej twórczości, rozpocząłem od malowania martwych natur w konwencji klasycznej. Wciąż uważam, że jestem bardziej rzemieślnikiem niż artystą i dlatego w moich pracach naśladowałem prace artystów XVIII i XIX - wiecznych. W okresie studiów w Wyższej Szkole Inżynierskiej a także w okresie szczególnie intensywnej pracy zawodowej, aktywne malarstwo zeszło na trzeci plan, ale nie odmawiałem sobie przyjemności oglądania Sztuki, gdy tylko nadarzała się okazja. W miedzy czasie "Zachęta" stawała się bardziej galerią sztuki współczesnej, poszukującej nowych wyrazów, sztuki zbyt odległej moim gustom, częściej więc odwiedzałem Muzeum Narodowe i inne galerie, gdzie można było zobaczyć malarstwo bliższe mym upodobaniom. W obrazach prócz ambitnego tematu, cenię także kunszt warsztatowy autora. Moją uwagę przyciąga zwłaszcza malarstwo z elementami tajemniczości, zawierające niedomówienia i podteksty zawarte w tematyce obrazu. Zmusza mnie do kontemplacji i wnikliwego analizowania, cenię twórczość oszczędną w wyrazie i jednocześnie zawierająca głębię intelektualną. W ostatnich kilku latach znów bardziej ciągnie mnie do malowania, ale tym razem staram się być bardziej odważny w tym co maluję. Niby uważam się za rzemieślnika, jednakże brakuje mi tej cechy, która jest nieodzowna w tej dziedzinie, czyli wytrwałości i konsekwencji w działaniu. Tak oto wyglądają moje zainteresowania w sferze doznań artystycznych wieku dojrzałego. Bardziej wnikliwe i szczegółowe uwagi będę zamieszczał obok prezentowanych, konkretnych moich i nie moich prac.


Malarstwo obce



Galerię moich obrazów rozpocznę od prezentacji grafik komputerowych, które powstały w wyniku mej fascynacji programem graficznym "TwistedBrush Picture" promowanym przez internetową galerię "Pixarra". Trzeba przyznać, że możliwości graficzne tego programu są bardzo duże dzięki ponad pięciu tysiącom zdefiniowanych pędzli, które dodatkowo użytkownik może modyfikować. Mimo że posiada tak bogate wyposażenie, zbliżone do najlepszych programów profesjonalnych, nie zyskał sobie uznania wśród profesjonalistów tak jak "Photoshop", czy chociażby "Paint Shop Pro". Oglądając galerię "Pixarra" można zauważyć, że ten program jest chętnie używany przez amatorów o czym świadczą zaprezentowane tam prace. Najczęściej ten typ grafiki eksploatowany jest w dziedzinie "Fantastic Art", można by powiedzieć, że jest szczególnie zaprojektowany do takiej sztuki. Mnie natomiast - jak wspomniałem wcześniej - także w grafice komputerowej, martwa natura w wydaniu klasycznym, akademickim "udaje się" stosunkowo najlepiej i dlatego powstały te dwa obrazki, które jednak pozostaną chyba jedynie epizodem w moich poczynaniach artystycznych.
Oto strona Pixarra




Still life 2007

Taki temat obrazka wybrałem celowo, ponieważ w martwych naturach, w malarstwie olejnym, bardzo chętnie eksponowano naczynia wykonane z miedzi ale także z mosiądzu czy srebra. Miedź jest szczególnie wdzięcznym rekwizytem do malowania ze względu na piękną patynę często w odcieniu niebiesko-zielonym. Ciekawostką jest, że "malarskość" mosiądzu jest większa niż złota, ze względu na większą głębię jego barwy i piękniejsze refleksy świetlne. Srebro, czyli lustro wywołuje wśród malarzy silną pokusę wykorzystania go w ten sposób, co często prowadzi do nienaturalnych przedobrzeń kształtu i kolorystyki odbitych przedmiotów. Malarskie piękno tych trzech metali i czasem jeszcze złota jest niezaprzeczalne. Ja się z tym tematem także zmierzyłem, choć myślę, że na płótnie efekt byłby znacznie lepszy.





Fish soup ..... for each!

Głównym motywem tego obrazka jest karp, kolorystyka tej ryby, zwłaszcza jej łba była na tyle ciekawa, że postanowiłem dodać parę innych rekwizytów dla stworzenia kompozycji opisanej w tytule. Faktura okopconego, żeliwnego garnka a także stare zniszczone drewno stołu wzmacnia efekt malarski tego obrazka. Niestety nie udało mi się uzyskać podobnego nastroju jak w poprzedniej pracy. Z dystansu czasowego wydaje mi się, że w tym co namalowałem jest za dużo światła, brakuje półcieni, krawędzie rekwizytów są zbyt ostre, niektóre przedmioty "nie leżą" tak jak powinny.

Moja wystawa 2013

   Plik PDF - Malarstwo rok 2025
download

Galeria Jakuba I
Galeria Jakuba II
Galeria Jakuba III
Galeria Jakuba IV
Galeria Jakuba V
Galeria Jakuba VI



<
W obecnym czasie, kiedy internet daje olbrzymie możliwości oglądania światowego dorobku w dziedzinie malarstwa, taki jak ja autor konfrontuje swoje prace z tym co widzi na monitorze, no i nie ma wyjścia - musi być krytyczny w stosunku do swoich "dzieł". Co innego jednak mieć świadomość swych błędów i niedoróbek, a czym innym jest wykorzystać to podczas malowania kolejnego obrazu. W moim przypadku, krytyczny osąd może łagodzić fakt, że właściwie nigdy nie ćwiczyłem, a tym bardziej nie uczyłem się rysunku ani malarstwa. Wiem że nie powinno to być usprawiedliwieniem, jednak czasu się nie cofnie, a moje zainteresowania sztuką nie były nigdy na tyle silne, bym się poświęcił tej profesji.


- Do początku -